[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Naprzód jedną trzecią mocy, obroty na sześć węzłów.- Jest jedna trzecia mocy, obroty na sześć.Murphy podszedł do Tarkowskiego, stojącego przy stole nawigacyj-ym, i spojrzał na wykres ich ostatniego manewru.Przez kilka minut nic ę nie działo, wszyscy czekali, czy udało się zgubić tropiący ich samolot, lurphy patrzył na ekran, pokazujący odczyty sonaru, i na tablicę nawi-acyjną.Z każdą minutą ich szansę się zwiększały.-Od chwili manewru minęło siedem minut, panie kapitanie-powie-ział Tarkowski.- Sonar, tu kapitan, co z tym samolotem?- Tu sonar, nie mamy sygnałów samolotu.Wygląda na to, że odle-iał.Murphy uśmiechnął się.Odwrócił się, żeby spojrzeć na ekran konso-bojowej numer 1.- Colson, czy tamte okręty zmieniły kurs albo prędkość?-Nie, panie kapitanie.Dalej poruszają się poprzednim kursem prze-liwycenia.- Kiedy Murphy patrzył na ekran, jeden ze świecących się unkcików skręcił w lewo.- Panie kapitanie, cel numer 2 właśnie zmie-ił kurs.- Colson zaczął obliczać nowe namiary celu, żeby wprowadzić : do komputera.Murphy nerwowo przygryzł wargę.Czy Chińczycy znają iż ich pozycję?- Mostek, tu sonar, okręty przeciwnika zwalniają.Wygląda na to, że iykująsię do poszukiwań sonarowych na dużym obszarze.- Panie kapitanie - odezwał się Colson.- Okręty grupy pościgowej wolniły do piętnastu węzłów.Murphy z zadowoleniem pokiwał głową.- Sonar, tu mostek - powiedział Tarkowski do mikrofonu szczękowego.- Czy odbieracie jakieś odgłosy silników samolotu?- Mostek, tu sonar, kompletna cisza.Dopiero wtedy Tarkowski odprężył się.48- Chyba nam się udało, panie kapitanie - powiedział.- Mostek, tu sonar, odbieramy odległy odgłos wirników helikoptera.- Silniki stop! - rozkazał Murphy.- Przygotować okręt do unoszenia się w miejscu.- Mostek, tu sonar, helikopter jest coraz bliżej.- Prędkość okrętu pół węzła i wciąż spada - zameldował Tarkowski.- Uruchomić pompę trymową- rozkazał Murphy, czując ściekającą po czole strużkę zimnego potu.- Okręt unosi się w miejscu, panie kapitanie - zameldował Tarkowski.- Myśli pan, że to helikopter do zwalczania okrętów podwodnych?- Obawiam się, że tak.Jeśli ten sukinsyn zrzuci podwodny zestaw sonarowy, będziemy musieli siedzieć cicho jak mysz pod miotłą, bo inaczej natychmiast nas wywęszą.Wszyscy doskonale wiedzieli, że śmigłowiec wyposażony w podwodny sonar jest śmiertelnym wrogiem każdego okrętu podwodnego -w ciągu godziny może przeszukać setki kilometrów kwadratowych oceanu.Dobrze wyszkolonemu pilotowi takiego śmigłowca wystarczyła ogólnikowa informacja, że gdzieś tam jest okręt podwodny - i już po parokrotnym zanurzeniu zestawu mógł określić jego położenie z dokładnością do kilkuset metrów.Przenikliwy gwizd, przypominający dźwięk pojedynczego pulsu sonaru, przebiegł przez pokład okrętu; był bardzo długi, trwał jakieś cztery sekundy.- Mostek, tu sonar, słyszymy sonar podwodny, współrzędne jeden pięć pięć.Jest dość daleko.Tarkowski naniósł na mapę współrzędne sonaru.- Sir, jeśli nas namierzył, to już po nas- powiedział Tarkowski.- Odległość do okrętów grupy pościgowej? - pełnym napięcia głosem Murphy zwrócił się do Colsona.- Trzy tysiące pięćset metrów, współrzędne dwa dwa zero.- To cholernie blisko, jeśli ten helikopter nas namierzy, kapitanie -powiedział Tarkowski.Murphy pokiwał głową.Jednak to, że ich okręt unosił się nieruchomo w wodzie, mogło utrudnić zadanie sonarowi podwodnemu.Jeśli będą trwać bez ruchu, czujnik sonaru może nie odróżnić sygnału powrotnego od sygnału nadanego, biorąc pod uwagę zakłócenia spowodowane przez wodę.- Mostek, tu sonar - w słuchawkach Murphy'ego odezwał się zniekształcony głos obsługującego sonar oficera.- Odbieramy odgłosy helikoptera tuż za prawą burtą!4 - Atak „Wilka Morskiego"49Murphy spojrzał w górę na umieszczony nad głową Colsona ekran >dczytami sonaru.Na czerwonym tle monitora formował się szeroki, wypominający ruchliwą wiązkę chwastów obraz wydawanych przez he-opter dźwięków.Sygnał sonaru był teraz niewiarygodnie głośny.Mur-y pomyślał, że z tak małej odległości sonar nie będzie w stanie odróż-: sygnału odbitego od okrętu od sygnału odbitego od dna zatoki.- Mostek, tu sonar, okręty grupy pościgowej przyspieszają.Ich silni-znów pracują na pełnych obrotach.- Colson?- Myślę, że ten helikopter wykrył już, gdzie jesteśmy.- Mostek, tu sonar, na okrętach grupy pościgowej uruchomiono Dop-:ra, zbliżają się z prędkością trzydziestu pięciu węzłów.Murphy pochylił się nad konsolą Colsona i wprowadził inne namia-okrętów grupy pościgowej.Wynikało z nich, że okręty płyną tutaj naj-śtszym kursem przechwycenia.- Ile mamy czasu do przechwycenia?- Dwie minuty - odpowiedział Colson.- Zmywajmy się stąd - powiedział Tarkowski zmienionym głosem, 'rzyszpilili nas.- Cała naprzód aż do kawitacji! - rozkazał Murphy.- Obsadzić stawiska bojowe i uruchomić torpedy w komorach od 1 do 4.- Pomyślał, będą musieli wywalczyć sobie drogę na wolność.Kiedy Tarkowski przygotowywał się do uzbrojenia torped, pokład rętu zaczął wibrować -przyspieszali do trzydziestu pięciu węzłów, arphy spojrzał na zespół kontroli okrętu.Przy tej prędkości w każdej wili mogli wyskoczyć na powierzchnię jak olbrzymi wieloryb albo za-': dziobem w dno.Po chwili na mostku wewnętrznym zrobiło się tłoczno.Stół nawiga-jny, do tej pory obsługiwany przez Tarkowskiego, przejął oficer z dwo-i kreślarzami.Przy każdej konsoli prowadzenia ognia usiadł oficer -tej pory tylko Colson siedział przy konsoli numer 1.Wzdłuż tylnej ogrody pomieszczenia zajęła miejsce obsługa nieskomputeryzowanych, :znych tablic nawigacyjnych.W minutę po wydaniu rozkazu zajęcia nowisk bojowych na mostek wewnętrzny przybyło trzynaście nowych 3b.- Uwaga zespół kontroli prowadzenia ognia - powiedział Murphy nośnym głosem.- Musimy uznać, że chińska grupa pościgowa wie i, gdzie jesteśmy, i płynie w naszą stronę z maksymalną prędkością, st bardzo blisko.Krążący nad nami helikopter namierzył naszą pozy-l, więc nie mamy już po co się ukrywać.Spróbujemy uciec im na mak-50symalnej prędkości, nie zważając na to, czy nasz kilwater będzie widać na powierzchni.Wkażdej chwili możemy zostać zaatakowani.Zamierzam posłać w stronę podążających za nami okrętów grupy pościgowej cztery torpedy.Jeśli choć jedna trafi w cel, może to odwrócić ich uwagę i ułatwić nam ucieczkę.Gdy tamci usłyszą odgłosy odpalania torped, będą musieli się rozproszyć, co da nam trochę dodatkowego czasu.Są jakieś pytania?Na mostku wewnętrznym zapadła pełna napięcia cisza, którą przerwał dobiegający z głośników pierwszego obwodu głos obsługującego sonar oficera.- Mostek, tu sonar, ze współrzędnych celu numer 2 odebraliśmy odgłos wystrzeliwanej rakiety.- Co to takiego? - mruknął Tarkowski i spojrzał na Murphy'ego.- Ster piętnaście stopni na prawo! Kurs jeden cztery zero! - rozkazał Murphy, doskonale zdając sobie sprawę, że meldunek sonaru oznacza wystrzelenie rakiety z bombą głębinową.Nagle od strony lewej burty usłyszeli potwornie głośne pluśnięcie, po czym zapadła cisza.Okręt gwałtownie skręcił - manewr ten zmniejszył ich prędkość, ale oddalili się trochę od miejsca zrzucenia bomby głębinowej [ Pobierz całość w formacie PDF ]