[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Najwyraźniej nie żywiłuprzedzeń do żadnej szczególnej części anatomii.Często rozczłonkowywał ofiary na części, kiedy już były martwe.Nie molestował seksualnie ani kobiet, ani mężczyzn, a przynajmniej nie wykryto tego śladów.Lubił wieszać ciała, zwykle w piwnicy, na gwoździach do cementu, wbitych młotem w ścianę.Posługiwał się drutem, sznurem do bielizny, żyłką wędkarską.Flet należący do Timmie Cobb, jednej z trzech dziewcząt zamordowanych w Briarwood, znaleziono przy jej odciętej głowie.Była flecistką w szkolnym zespole.Nie zostawiał odcisków palców; przynajmniej żadne nie powtarzały się w czterech domach, które odwiedził.Już.niewiele zostało.Shannon przeżyła.Miała szczęście; a może nie miało to nic wspólnego ze szczęściem.Chłopak umarł, zanim coś powiedział, więc policja nigdy się nie dowiedziała, jaką rolę odegrałw jej ucieczce.Możliwe, że znał Axemana, chociaż później odrzucili możliwość, że był jego wspólnikiem.Na nożu chłopaka, znalezionym w domu Hillów, odkryto próbki nieznanej krwi.Axeman, najwyraźniej ranny, zbiegł tylko po to, aby gdzieś umrzeć.Nie znaleziono go, ale to spekulacje oparte na fakcie, że morderstwa skończyły się; jego modus operandi nie powtórzył się po masakrze w Emerson.- A co twoja piękność miała do powiedzenia o swoich doświadczeniach z Axemanem?- Cokolwiek wiedziała, zepchnęła to w głębie niepamięci.Shannon zdołała zachować równowagę umysłową i emocjonalną tylko dzięki temu, że przez cztery lata po masakrze dosłownie odrzuciła swoją osobowość, wymyśliła sobie inną przeszłość.Jej przypadek został wyczerpująco opisany w czasopismach psychiatrycznych.Stworzyła historyjkę obrazkową - były tam tysiące rysunków - o życiu innej rodziny, której była członkiem.Traftsowie z Roseboro w stanie Kansas żyli w fikcyjnym, ale całkowicie bezpiecznym otoczeniu.Zespół, który ją leczył w klinice psychiatrycznej, odkrył, że jej artystyczna wyobraźnia jest bardzo pomocna w reintegracji zniszczonej osobowości.Kiedy Shannon nie potrzebowała dłużej„Suzy Traft”, usunęła ją z historyjki i zaczęła mówić.Kiedy inni Traftsowie - matka, ojciec, dwaj bracia„Suzy” - umarli śmiercią naturalną i zostali pochowani, zaczęła borykać się z tym, co naprawdę stało się z jej rodziną.- Axemana nie było w jej historyjce.Ale posłużyła się tym samym sposobem, żeby spróbować się od niego uwolnić.- Tak.Na pewno próbowała.Ale nie potrafiła go narysować.Było to dla niej frustrujące.„Gdybym mogła go dostać - powiedziała mi Shan - zniknąłby na zawsze”.Ale kto wie, czy w ogóle widziała jego twarz? Uderzał w tej nocnej godzinie, kiedy byli pogrążeni w najgłębszym śnie.Och, Boże.Niektóre z jej wysiłków były.wstrętne, przerażające.Nieludzkie.Im bliższy był dzień naszego ślubu, tym większy czuła przymus rysowania.Podejmowała.przerażające wysiłki, aby wyrzucić to z siebie, być wolną i szczęśliwą.Było mi tak przykro.W żaden sposób nie mogłem jej pomóc.- Ufam, że nigdy naprawdę nie chciała go narysować, zobaczyć.Ponieważ konsekwencje byłyby odwrotne do tych, które miała zamiar osiągnąć.Twórcza wyobraźnia twojej ukochanej to siła, która wymyka się spod kontroli.Jej ból jest głęboki.Zło w Axemanie jest obiciem tego bólu, jaki jej zadał.Teraz Axeman uwięził ją w warunkach, jakich zawsze się obawiała.Chce ją zmęczyć i uwieść.Ma na to sposoby.Jej jedyna obrona to rysować - cokolwiek, wszystko, co przyjdzie jej do głowy, byle nie jego.- Narysowała ciebie, co? To, co ona sobie wyobrazi, urzeczywistnia się.Miałem kiedyś przedsmak tego, co potrafi zrobić -tylko przedsmak - a wyrzuciłem to z myśli i cholernie starałem się zapomnieć, bo jaki miałem wybór? Uwierzyć w niewiarygodne?Cholera, sam nie mam żadnej wyobraźni, nigdy nie miałem nocnych majaków, na litość boską, ja.- Carnes!- Co?- Obaj zostaliśmy narysowani - mówi Papa ze zmarszczonymi brwiami [ Pobierz całość w formacie PDF ]