[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Z chwilą, gdy z 142Rzymu lub Canterbury zaczęto ku nim wymachiwać grubym kijem ortodoksji, poczuli zrozumiałą złość.Pierwsi misjonarze chrześcijańscy odnosili się z uprzedzającą kurtuazją do wyznawców pogańskiego kultu słońca, z którymi niejedno ich łączyło w aspekcie doktryny mistycznej.Celtyccy i praceltyccy bogowie i boginie stali się chrześcijańskimi świętymi (na przykład św.Brigit, której wieczny święty ogień podtrzymywano w klasztorze Kildare aż do czasów Henryka VIII), pogańskie święta zaś schrystianizowano lekko tylko retuszując rytuał.Zgodnie z Kalendarzem z Oengus św.Brigit zachowała swoje dawne święto ognia, Feile Brighde, w wieczór 1.lutego.Była ona tak ważna, że jej Wielkimi Mistrzami bywali biskupi; podobno jeden z nich, Connlaed, nie posłuchał jej, więc z jej rozkazu został rzucony wilkom.W Hymnie z Broccan sławiono ją jako “Matkę mego Władcy”, w Hymnie z Ultan zaś - jako “Matkę Jezusa”.(Ongiś była matką Dagdy.) W The Book of Lismore występuje jako “prorokini Chrystusa, Królowa Południa, Maryja Goidelów”.Dokładnie to samo zaszło w Grecji i Italii, gdzie bogini Venus stała się św.Wenerą, bogini Artemida - św.Artemidosem, bogowie Merkury i Dionizos - świętymi Merkurym i Djonizjuszem, bóg słońca Helios- św.Eliaszem.W Irlandii, gdy św.Columcille zakładał swój kościół w Derry (“dąbrowa”), “tak się wzdragał przed zrąbaniem niektórych świętych drzew, iż kaplicę swoją tak ustawił, by patrzyła raczej ku północy niż ku wschodowi” - ku północy, w stronę Caer Arianrhod.Przebywając zaś w Szkocji oznajmił, że “choć lęka się śmierci i piekła, to przecież dudnienie topora w gaju Derry jeszcze większą napełniało go trwogą”.Ale okres tolerancji nie trwał długo; gdy tylko irlandzcy książęta utracili przywilej mianowania biskupów z własnego klanu, a obrazoburcy na tyle wzrośli w polityczną siłę, że mogli rozpocząć swe zbożne dzieło, topory poszły w ruch na każdym świętym wzgórzu.Nie byłoby uczciwe nazywanie heretyckich poetów “odszczepieńcami”.Bardziej niż proza dogmatów obchodziły ich wartości i relacje poetyckie.Restryktywne oddziaływanie konwencji kościelnych na ich twórczość poetycką musiało być dla nich wysoce niemiłe.“Czy to dorzeczne? -wykrzykiwali może.- Papież, choć dopuszcza przedstawianie przez nas Jezusa jako Ryby, Słońca, Chleba, Winorośli, Baranka, Pasterza, Opoki, Zwycięskiego Bohatera, a nawet jako Uskrzydlonego Węża, grozi nam ogniem piekielnym, jeśli tylko ośmielimy się sławić go słowami, jakimi czciliśmy dostojnych bogów, których On wyparł i z których rytuałów wywodzi się każdy z rzeczonych symboli.Albo jeśli potkniemy się na jednym bodaj artykule tego nadzwyczaj trudnego credo atanazjańskiego, ani Rzym, ani Canterbury nie muszą nam przypominać, że Jezus byłnajwiększym ze wszystkich sakralnych królów - On, który na drzewie przecierpiał śmierć dla dobra swego ludu, pognębił piekło, znowu powstał z martwych i wypełnił w sobie wszystkie proroctwa.Ale twierdzić, że to On był pierwszym, którego poeci wszystkich czasów sławili jako sprawcę wszystkich tych cudów, znaczy - wbrew św.Pawłowi - okazywać się obłudnikiem bądź nieukiem.Kiedy więc nastąpi Jego wyprorokowane Drugie Przyjście, zastrzegamy sobie prawo do nazwania go Belinem bądź Apollinem, albo zgoła Królem Arturem”.Najzacniejszy i najświatlejszy spośród pierwszych rzymskich cesarzy, Aleksander Sewer (222-235), wyznawał niemal ten sam pogląd.Uważał się za reinkarnację Aleksandra Wielkiego, a 143pośród czczonych przez siebie bóstw domowych miał, jak twierdzi jego biograf Lampridius, Abrahama, Orfeusza, Aleksandra i Jezusa Chrystusa.Ta wzmianka o Aleksandrze Sewerze sugeruje nam ponowne rozważenie zdyskredytowanego terminu “Helio-Arkita”, używanego na początku XIX wieku na określenie domniemanego pogańskiego kultu, reaktywowanego przez bardów w formie chrześcijańskiej herezji, w której głównymi obiektami czci były Słońce i Arka Noego.Terminu “Arkita”, bez “Helio”, użył po raz pierwszy w 1774 roku miłośnik starożytności Jacob Bryant w swej Anafysis ofAncient Mythołogy; słowo to wszakże utworzone jest niepoprawnie, jeśli ma konotowac związek z Arką (jak zamierzał Bryant), gdyż przyrostek - ita oznacza pochodzenie plemienne bądź państwowe, nie zaś pogląd religijny [ Pobierz całość w formacie PDF ]