[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.* W pańskiej… eee… znaczy, swojej kajucie.* A dlaczego tam zamiast tutaj? – zapytał Bair.* Chciałaby porozmawiać prywatnie – odparł ostrożnie Jerry.* To nie wróży niczego dobrego – mruknął Bair, ruszając ku swojej dawnej kajucie, a Jerry spojrzał za nim nie bez ulgi.Lunch zjedli późno, po zanurzeniu.Jerry nie był widać jedyną osobą na pokładzie mającą słaby żołądek.Jadł na drugiej zmianie, co mu zresztą odpowiadało.Nie tylko zyskał kilkanaście dodatkowych minut na odszukanie apetytu, mógł też sobie wybrać dobre miejsce na przetrwanie odprawy poświęconej celowi misji.Wszyscy młodsi oficero169 wie jedli dość szybko, tak żeby mesa była wolna na godzinę 15.00.O tej porze kapitan Hardy i doktor Patterson mieli wreszcie powiedzieć załodze, dokąd płyną i co mają robić po przybyciu na miejsce.Bosmani zaczęli się schodzić jeszcze przed końcem posiłku młodszych oficerów i o 15.00 mesa była już pełna.Gdy wszedł Hardy, któremu towarzyszyły obie panie, wszyscy robili, co mogli, żeby w ciasnym pomieszczeniu stanąć na baczność.Kapitan pozwolił im pocić się przez chwilę, a potem dał komendę: – Siadać!Emily Davis wyglądała na zdenerwowaną, ale powodów mogło być kilka.Ani Hardy, ani doktor Patterson nie mieli zadowolonych min.Bair rozłożył obszerną mapę i przymocował ją taśmą do grodzi.Na tle białobłękitnych konturów wyróżniała się gruba, czarna linia.Pokazywała trasę, którą mieli przebyć – biegła od New London, obok Nowej Fundlandii, przez Cieśninę Duńską pomiędzy Grenlandią i Islandią, potem mijała wyspy Jan Mayen i Spitsbergen, żeby w końcu przeciąć Morze Barentsa.Dotykała niemal Nowej Ziemi – skrawka jałowego terytorium sięgającego daleko ku północy od wybrzeży Rosji.Po jej zachodniej stronie rozciągało się Morze Barentsa, po wschodniej Morze Karskie.Nowa Ziemia była.obecnie częścią Federacji Rosyjskiej.Hardy odczekał chwilę, aż wszyscy się napatrzą, a potem wstał.–Rozkazem prezydenta załodze naszego okrętu zlecono szczególną misję – stwierdził, wskazując mapę.– To nasz szlak na najbliższe dwanaście dni.Mamy się zbliżyć do wschodnich brzegów Nowej Ziemi, zbadać kilka akwenów pod względem czystości środowiska, zebrać próbki wody i dna morskiego oraz wszelkie możliwe informacje, a po tem wrócić.Jerry usłyszał podniecone szepty i kilkakrotnie powtórzone słowo: „środowisko" – zawsze ze znakiem zapytania.Bardziej zaskoczyła go ogólna reakcja niż samo oświadczenie Hardy'ego.Domyślił się, że nie była to typowa misja.–Doktor Patterson objaśni nam teraz, co dokładnie bę dziemy robić.Hardy wskazał siedzącą po jego prawej stronie kobietę.Ta wstała i rzuciła okiem na trzymaną w dłoni kartkę papieru.–Jeszcze na stanowisku gubernatora Arizony prezydent Huber dał się poznać jako obrońca środowiska naturalnego.Przedtem, jako senator, przewodził ruchowi na rzecz oczysz czenia rejonu składowania odpadów pod San Sebastian…Jerry z największym trudem stłumił chęć wyłączenia się.Zawsze istniała szansa, że usłyszy coś ważnego.Patterson brzęczała jeszcze przez pięć minut, opowiadając o tym, że Huber ma świadomość tego, jak ważna jest ochrona środowiska, i omawiała szeroko głównie swoją pracę i doświadczenie, jakie zdobyła podczas prezydenckiej kampanii i teraz, kiedy została członkiem Prezydenckiej Komisji Doradczej ds.Nauki.–Prezydent ma świadomość wagi zagadnienia.Ochro na środowiska to jeden z jego priorytetów.Nigdy nie jest za wcześnie, żeby zacząć myśleć o kolejnych wyborach.Spodziewała się chyba, że cisza w pomieszczeniu jest efektem zainteresowania słuchaczy.Jerry, który w zasadzie nie interesował się polityką, poczuł wewnętrzny sprzeciw.Wysyłać atomowy okręt podwodny w daleki rejs, żeby zwiększyć swoje szanse w następnych wyborach?Patterson podała drugą mapę doktor Davis, która umocowała ją nad pierwszą.Była to szczegółowa mapa wybrzeża Nowej Ziemi oznaczona gryfem najwyższej tajności i pokryta nakładającymi się na siebie prostokątami w kilku kolorach.–To są rejony, o których wiemy, że korzystali z nich So wieci, a teraz Rosjanie, do składowania toksycznych odpa dów z reaktorów atomowych.Czerwone to odpady radio aktywne, pomarańczowe to elementy mechaniczne, żółte oznaczają materiały toksyczne, a fioletowe… tego jeszcze nie wiemy.Mamy zebrać z tych rejonów wszelkiego rodza ju próbki i zrobić zdjęcia, które wystarczą do przekonania obiektywnych obserwatorów, że mamy do czynienia ze ska żeniem środowiska na wielką skalę.Rosjanie oczywiście wszystkiemu zaprzeczają.Powiodła wzrokiem po bosmanach i oficerach, jakby oczekiwała odpowiedzi albo przynajmniej przychylności.Po razpierwszy od wejścia na pokład Memphis uśmiechała się i była ożywiona.Jerry natychmiast pojął, że sprawa ta bardzo ją interesuje, choć nie był pewien, czy bardziej chodzi o ochronę środowiska, czy karierę prezydenta.–Za dwa miesiące odbędzie się w Sao Paulo Światowy Kongres Obrońców Środowiska Naturalnego, na którym prezydent ma zamiar oskarżyć Rosjan, korzystając z do wodów, których mu dostarczymy.Zdyskredytuje ich i zy ska poważanie w każdym z kraju, który wyśle tam swo ich przedstawicieli.Oczywiście nie należy też zapominać o wyborcach w kraju.Stwarza to możliwość dodania przy najmniej dziesięciu punktów procentowych do jego dotych czasowych notowań.Ostatnie zdanie powiedziała z takim entuzjazmem, że niewiele brakowało, a Jerry parsknąłby śmiechem.Oczywiście spodziewała się wybuchu entuzjazmu wśród słuchaczy.Kiedy nic takiego nie nastąpiło, skwitowała milczenie audytorium wzruszeniem ramion i podjęła przerwany wątek.* Chciałabym teraz omówić szybkość okrętu – zwróciła się do Hardy'ego.– Wasza szybkość podróżna to piętnaście węzłów… – Zajrzała do notatek, żeby się upewnić, czy użyła właściwego terminu.– Który z oficerów to komandor porucznik Ho? – zapytała, ponownie spojrzawszy na listę.* To ja – odezwał się pierwszy mechanik, podnosząc rękę.* Dziś po południu, jak tylko skończymy testy, zmieni pan prędkość na dwadzieścia pięć węzłów.– Ujrzawszy zaskoczenie na jego twarzy, przerwała na moment.– Memphis może płynąć z szybkością dwudziestu pięciu węzłów, prawda? Sprawdziłam to.Możemy dotrzeć do celu w czasie o połowę krótszym.* Standardowa prędkość wynosi piętnaście węzłów -odezwał się Hardy – ponieważ przy większej można nas łatwiej wykryć.* Kto nas wykryje? – zapytała Patterson.– Nie toczymy z nikim wojny.* Rosjanie będą usiłowali nas wykryć, a większa prędkość zmusi maszynownię do większego wysiłku – wyjaśnił Hardy.* Och, więc ten okręt tak naprawdę jest nuklearnie napędzaną kupą złomu.– Uśmiechnęła się niemal tryumfalnie.* Ten okręt miał być wycofany ze służby – najeżył się Hardy.– 1 tak by się stało, gdybyście nie wysłali nas na tę wycieczkę.Nie pchaliśmy się do tej misji! * Niech pan posłucha – sprzeciwiła się.– Wasze zadanie jest bardzo proste.Zawieźcie mnie i doktor Davis na północ, a my zajmiemy się resztą.Podała dokumenty kapitanowi i jego zastępcy.– Widzicie panowie, opracowałam już plan badań.Przypięła do grodzi kopię planu [ Pobierz całość w formacie PDF ]