[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Wydawało się, że czarny przystojniak od pół godziny nie tknął swojego piwa.Szklanka nie była już nawet zroszona na brzegach.Patrick sięgnął po nią.- Przyniosę panu świeżego Samuela - powiedział.- Dziękuję, młody człowieku - odpowiedział dżentelmen.- Chyba bardziej interesują mnie wiadomości niż piwo.- Mnie też - spróbował nawiązać rozmowę Patrick.- A może coś podać? Gorące przystawki? Chcielibyście państwo zajrzeć w kartę?Blondynka zachichotała, zakrywając usta dłonią.Czarny facet zrugał ją wzrokiem; Patrick zignorował tę scenę, ale poczuł, że ogarnia go wściekłość.Co ja tu, do cholery, robię? Ta dziwka śmieje się ze mnie, bo przyjmuję zamówienia.Nie, to nie dla mnie.Wendy ma rację, to na pewno nie jest dla mnie.- Słyszałem, co pan powiedział barmanowi o Iranie - powiedział czarny facet trochę tubalnym, autorytatywnym głosem; Patrick doszedł do wniosku, że gość jest trochę wstawiony, albo należy do tych nawiedzonych.- Strach człowieka bierze, kiedy się pomyśli o wiedzy historycznej młodych Amerykanów.- Nie wszyscy są tacy - powiedział Patrick.- Głównym problemem Hanka jest teraz zdobycie pieniędzy na czynsz, a nie sprawy międzynarodowe.Ale tak w ogóle jest niegłupi.- Dlaczego sądzi pan, że Irańczycy chcą po prostu wszystkich wystraszyć?- Iran ma za dużo problemów wewnętrznych, żeby jeszcze zadzierać z którymś z sąsiadów, albo ze Stanami Zjednoczonymi - powiedział Patrick; w zasadzie nie chciał wdawać się w jeszcze jedną bezsensowną dyskusję na temat Bliskiego Wschodu, ale podświadomie odreagowywał trochę stres, jakim była rozmowa z Hankiem.- Atak Rady Współpracy Zatoki na Abu Musa narobił zamieszania w irańskich siłach zbrojnych.Wkrótce przeprowadzą mobilizację Pasdaranu.- Czego?- Pasdaranu, korpusu Islamskiej Straży Rewolucyjnej, elitarnej jednostki irańskiej.Pasdaran to irańskie siły szturmowe, takie SS Bliskiego Wschodu.Są najlepsi z najlepszych, są ostrzem miecza.Są tak samo liczni, tak samo szybcy i równie dobrze wyposażeni jak nasza piechota morska - a może i lepsi.- Patrick wskazał ręką telewizor nad prawą stroną baru.CNN pokazywał właśnie mapę Iranu, po raz setny w ciągu godziny.- I co zrobią?- Jeśli wojsko zdobędzie poparcie mułłów, którzy rządzą tym krajem, przede wszystkim mogą zamknąć cieśninę Ormuz i Zatokę Perską.Wykorzystają do tego grupę bojową lotniskowca „Chomeini”, wspieraną przez ich nowe bombowce stacjonujące na lądzie.- Pogubiłem się w tym wszystkim, synu - powiedział facet.- Iran zamierza to wszystko zrobić? Dlaczego?- Zrobią to, jeśli ktokolwiek, a zwłaszcza Stany Zjednoczone albo Izrael, wejdzie im w drogę - powiedział Patrick.- Jeśli Iran zablokuje dostęp do Zatoki, a potem może także do Morza Czerwonego, kraje naftowe będą tracić miliardy dolarów dziennie.Państwa nad Zatoką nie pójdą na takie ryzyko - będą raczej pertraktować z Iranem, żeby nie stracić wpływów ze sprzedaży ropy.- No to dlaczego nie weźmiemy jakiegoś bohaterskiego pilota w stylu Steve’a Canyona* i nie zbombardujemy Iranu, jak to zrobiliśmy z Irakiem? - wtrąciła się kobieta.W jej głosie zabrzmiał sarkazm, jakby powątpiewała, czy zwykły barman potrafi udzielić rozsądnej odpowiedzi.Aha, pomyślał Patrick, więc jednak nie dziwka - albo przynajmniej bardzo dobrze wykształcona dziwka.Tych dwoje nie spotkało się tu przypadkiem i prawdopodobnie miało coś wspólnego z trzema facetami przy barze.Co tu się, u diabła, dzieje?* Bohater popularnych komiksów [przyp.tłum.- Moglibyśmy, ale istniałoby ryzyko rozpętania wielkiej wojny na Bliskim Wschodzie - powiedział Patrick.- Trzeba by bardzo grubego notesu, żeby zapisać wszystkie sojusze, kontakty, związki gospodarcze i czynniki religijne na Bliskim Wschodzie.- Zajął się wycieraniem sąsiedniego stołu, żeby w razie czego mieć pretekst do oddalenia się i uniknięcia przydługiej rozmowy z tą dwójką.- Nie moglibyśmy liczyć na pomoc naszych starych przyjaciół, bo Iran jest bardzo trudnym przeciwnikiem, o wiele silniejszym niż Irak.Tym razem zaangażowane są Chiny i Rosja - po stronie Iranu, nie po naszej.A my musielibyśmy prowadzić wojnę, mając mniej bombowców, czołgów, okrętów i ludzi.Nie wygląda to dla nas najlepiej.- Patrick przerwał na chwilę, ale zaraz dodał: - Nawiasem mówiąc, typy w rodzaju Steve’a Canyona to czysta fikcja.- Jaka szkoda - westchnęła blondynka.- Mówi pan jak pilot bojowy - zauważył czarny dżentelmen.- Jest pan pilotem?- Służyłem kiedyś w Siłach Powietrznych - powiedział Patrick.- Nic nadzwyczajnego.- Oczy mu ściemniały.Odwrócił się do faceta i powiedział: - Zaraz przyniosę piwo.- A, tak, dziękuję - odpowiedział gość.Kiedy Patrick zaczął odchodzić, dodał nieco głośniej: - A jak pan wróci, może zechce pan wyjaśnić, w jaki sposób pojedynczy bombowiec B-2A, wyposażony jak Megafortress, mógłby powstrzymać Irańczyków bez prowokowania wojny bliskowschodniej.Patrick potrzebował całej siły woli, żeby nie pokazać, jakie wrażenie zrobiło na nim słowo Megafortress.Po plecach przebiegło mu mrowienie.Megafortress była jednym z jego ściśle tajnych projektów, kiedy służył w Siłach Powietrznych - znacznie zmodyfikowany bombowiec B-52, który nazywali „latającym pancernikiem”, zaprojektowany do lotów dalekiego zasięgu i do przeprowadzania niezwykle precyzyjnych ataków bombowych, a także do eskortowania nad cel mniej nowoczesnych bombowców, takich jak niezmodyfikowane B-52.Zbudowano kilka Megafortress i wykonywano na nich nawet zadania bojowe, nad Litwą i Białorusią - ale po rozwiązaniu HAWC wszystkie te maszyny zostały zdemontowane albo zniszczone.Ten facet wiedział o tym, wiedział o nim, o jego przeszłości.Były to ściśle tajne informacje.Dziennikarz? Szpieg przemysłowy?Zachowując spokój, udając, że niczego nie słyszał, Patrick nonszalancko postawił na barze szklankę.- Hank, nalej mu następnego Adamsa - powiedział i natychmiast ruszył do swojego biura.- Jasne, szefie.Hej, będę potrzebował.- Ale Patrick był już za drzwiami, jakby coś go goniło.Gdy tylko zamknął za sobą drzwi, powiedział do żony: - Wendy, wyjdź od tyłu, znajdź budkę telefoniczną i zadzwoń do OSI*.OSI było punktem kontaktowym na wypadek, gdyby ktoś usiłował wypytywać ich o jakiekolwiek tajne informacje [ Pobierz całość w formacie PDF ]