[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Naj bardziej lubiły am ery kańskie kreskówki, ale i tak m iały problem z wy borem.Gdy j użwreszcie po wielu sporach film został wy brany, brał go pałacowy pracownik techniczny, któryzaj m ował się obsługą kinowego sprzętu.W ty m m om encie by ło j eszcze trochę hałasu, bo dzieciwalczy ły o naj lepiej usy tuowane fotele i spierały się, kto koło kogo usiądzie.Kiedy wreszciewszy scy się rozlokowali, roznosiłam puszki z gazowany m i napoj am i i kartoniki z popcornem.Pochwili gasło światło, książęce dzieci m ilkły i zaczy nał się seans.Służące książąt zostawały w sali kinowej , bo m iały przy kazane, żeby nie spuszczać ich z oczu.Mogły wy chodzić ty lko od toalety.W sali kinowej zostawiałam dla nich butelki z wodą, żeby niem usiały j uż przy chodzić od kuchni.Tragiczne wspom nienia inwazj i wciąż tkwiły j ak cierńw rodzinie królewskiej , więc j ej członkowie by li ogrom nie przewrażliwieni na punkciebezpieczeństwa swoich dzieci.Wy łącznie j edna ze służący ch, Malaj a, zawsze zaglądała odkuchni.Opiekowała się księżniczką Am irą, której przy sm akiem by ł popcorn w karm elu.Ponieważnie um iałam go odpowiednio przy rządzać, zawsze robiła to Malaj a.Przy okazj i m ogły śm ychwilę porozm awiać.Malaj a pochodziła z Filipin i od wielu lat służy ła na dworze.Zauważy łam , że za j ejuśm iechem , który zawsze znaj dowała dla m ałej księżniczki, kry j e się głęboko skry wana troska.Kiedy ś zapy tałam , czy m a j akiś problem.Odpowiedziała, że m artwi się o córkę, która poważniezachorowała.Malaj a przesy łała wszy stkie zarobione pieniądze na opłacenie j ej lekarzy.Niestety,m im o liczny ch wizy t nie potrafili postawić odpowiedniej diagnozy.To spędzało Malai senz powiek, bo potrzebowała coraz więcej pieniędzy na kolej ny ch specj alistów i analizy.Oprócztego j ej córka m iała troj e m ały ch dzieci, które sam a wy chowy wała.Ponieważ by ła za słaba,żeby pracować, ciężar utrzy m ania całej czwórki spoczy wał na Malai.– Naj gorsze j est to, że nie wiadom o, ile to j eszcze potrwa ani ile pieniędzy będzie na topotrzebne – powiedziała pewnego razu, zalewaj ąc kukury dzę karm elem.– A m nie j uż kończą sięoszczędności… – Na j ej twarzy poj awiło się przy gnębienie.W ty m m om encie od kuchni wpadła księżniczka Am ira.– Gdzie j est m oj a kukury dza?Malaj a odwróciła głowę i ukradkiem wy tarła łzę toczącą się po policzku.– Już, j uż… – powiedziała, staraj ąc się zachować wesoły ton.– Jeszcze chwileczkę, niechtrochę osty gnie.Spoj rzałam na księżniczkę.Wy glądała na około pięć lat, m iała ładną, lekko śniadą buzię, dużebrązowe oczy i gęste, ciem ne, sięgaj ące pasa falowane włosy.Zwróciłam uwagę na j ejj asnoróżową sukienkę z kwiatowy m nadrukiem.– Masz śliczną sukienkę.– Przy kucnęłam przy niej , żeby trochę j ą zabawić, zanim Malaj adoj dzie od siebie.– Jakie piękne kwiaty … Ciem noróżowe, pom arańczowe, białe.To chy baorchidee.A to? Co to j est? Skaczący piesek? Jaki m a puszy sty, długi ogon! A tu? Co tu j estnapisane?Księżniczka z zainteresowaniem przy glądała się wzorom na sukience.– Young – przeczy tałam.– Young Versace…– Versace – powtórzy ła za m ną księżniczka.– Kukury dza gotowa! – obwieściła Malaj a.– Idziem y, bo księżniczka straci cały film !Patrzy łam za oddalaj ącą się dziewczy nką, zastanawiaj ąc się, j ak za parę lat wy glądałobym oj e dziecko.Znowu przeraźliwy żal ścisnął m i serce.Żal, że nigdy się tego nie dowiem.Kiedy z pałacowego kina korzy stała królewska m łodzież, m iałam dużo więcej pracy.Całaobsługa spadała ty lko na m nie, bo nastolatkowie przy j eżdżali bez służący ch.By li rozkrzy czanii bardzo wy m agaj ący.Ciągle m ieli od m nie pretensj e.Albo napoj e za ciepłe, albo kukury dza nietak uprażona.Ponadto kazali kierowcom przy wozić sobie j edzenie z różny ch restauracj i, więc poich wy j ściu sala przy pom inała poboj owisko.Wszędzie walały się puszki po napoj achgazowany ch, tacki po j edzeniu, plastikowe sztućce, brudne papiery, a czasam i nawet niedopałkipapierosów.Ponieważ seanse trwały od późny ch godzin nocny ch, zdarzało się, że sprzątaniekończy łam nad ranem.Kładłam się wtedy spać na dwie lub trzy godziny, po czy m znowuwstawałam od całodziennej pracy.Niekiedy film y w sali kinowej oglądała księżniczka z m ężem , ale wówczas usługiwała imty lko Raina.Ja wchodziłam dopiero wtedy, kiedy królewska para opuszczała salę.Musiałamdoprowadzić wszy stko od porządku.Jeżeli m ąż księżniczki korzy stał z kina ze swoim i kolegam i,w ty m czasie obsługiwali ich m ęscy pracownicy pałacu.Od m nie oczy wiście należało później szesprzątanie sali.Przez pierwsze ty godnie od powrotu księżniczki by łam potrzebna w pracy w każdy piątek,więc nie m ogłam skorzy stać z przy sługuj ącego m i wolnego.Zresztą tak wciągnęłam sięw pałacowe ży cie, że zapom niałam o świecie istniej ący m poza j ego m uram i.W m oj e pierwsze wy chodne poj echałam autobusem od Kuwait City.Zatłoczone m iej sceroiło się od służby różnej narodowości [ Pobierz całość w formacie PDF ]