[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.W banku otrzymuję kilka takich propozycji rocznie.Ludzie oferujący łapówki na ogół uważają, że nikt nie przepuści okazji zarobienia paru dolarów za plecami Wuja Sama, bo oni sami tak by właśnie zrobili.Zdziwiłabyś się, jak wielu milionerów gotowych byłoby sprzedać własną matkę za dziesięć tysięcy dolarów w gotówce.W ciągu tygodnia zadzwonił Don Short z informacją, że bankiet odbędzie się w hotelu Mayflower.Spodziewa się około pięciuset gości.Florentyna podziękowała mu, a potem przez wewnętrzny telefon poleciła Louise odnotować datę w terminarzu spotkań.Niewiele brakowało, a z powodu natłoku obowiązków w Kongresie i wyjazdów poza granice stanu w ciągu następnych paru tygodni Florentyna nie zjawiłaby się na bankiecie.Udzielała akurat z rozmównicy poparcia swemu koledze, który zgłosił poprawkę do ustawy o drobnej przedsiębiorczości, kiedy do sali posiedzeń wpadła Janet.–Czyżbyś zapomniała o bankiecie Aerospace Plan?–Bynajmniej; ale to dopiero w przyszłym tygodniu.–Jeśli zajrzysz do swego terminarza, przekonasz się, że to dzisiaj i że powinnaś tam być za dwadzieścia minut – powiedziała Janet.– I nie zapominaj, że czeka na ciebie pięćset osób.Florentyna przeprosiła kolegę i opuściwszy pośpiesznie salę posiedzeń, pobiegła do garażu w Gmachu Longworth.Wjechała w waszyngtońską noc, znacznie przekraczając dopuszczalną prędkość.Z Connecticut Avenue skręciła w De Salles Street, zostawiła samochód na parkingu i poszła pieszo do bocznego wejścia hotelu Mayflower.Spóźniła się parę minut, była rozkojarzona.Don Short, wbity w obcisły frak, czekał na nią w hallu.W tym momencie uświadomiła sobie, że nie zdążyła się przebrać; miała nadzieję, że jej sukienka nie jest zbyt skromna jak na taką okazję.–Wynajęliśmy odpowiednie pomieszczenie – mówił prowadząc ją do windy.–Nie wiedziałam, że Mayflower ma salę bankietową mogącą pomieścić pięćset osób – powiedziała, kiedy drzwi windy zasunęły się.Don Short roześmiał się.– Pani to ma poczucie humoru – powiedział wprowadzając ją do pokoju, w którym – gdyby go zapełnić do ostatka – zmieściłoby się ze dwadzieścia osób, i przedstawił wszystkim po kolei gościom, co nie zabrało mu dużo czasu, gdyż w pokoju było ich tylko czternaścioro.Podczas kolacji musiała słuchać frywolnych opowiastek Dona Shorta i jego przechwałek o sukcesach Aerospace Plan.Obawiała się, że może eksplodować zanim kolacja dobiegnie końca.Wreszcie jednak Don Short podniósł się ze swego miejsca, zadzwonił łyżeczką o pusty kieliszek i wygłosił przyprawiający o mdłości pean na cześć swojej bliskiej przyjaciółki, Florentyny Kane.Jego przemowę nagrodzono brawami na tyle głośnymi, na ile głośne mogły być oklaski czternastu osób.Florentyna podziękowała zebranym w kilku słowach i ulotniła się parę minut po jedenastej, wdzięczna losowi choć za to, że kuchnia w Mayflower jest zawsze doskonała.Don Short odprowadził ją na parking, a kiedy wsiadła do samochodu, wręczył jej kopertę.– Przykro mi, że tak niewielu zjawiło się gości, ale ci, którzy nie mogli przyjść, przysłali jednak po pięćdziesiąt dolarów.– Uśmiechnął się szeroko, zatrzaskując drzwi samochodu.Wróciwszy do hotelu rozerwała kopertę, aby zbadać jej zawartość; był tam czek na dwadzieścia cztery tysiące trzysta dolarów, do wypłaty w gotówce.Następnego dnia rano zrelacjonowała całą rzecz Billowi Pearsonowi i wręczyła mu kopertę.–Dzięki niemu – powiedział Bill machając czekiem – rozpętamy piekło.– Zadowolony, włożył cenny papierek do szuflady biurka i przekręcił klucz.Florentyna pojechała do domu na weekend z poczuciem, że dobrze odegrała swoją rolę.Nawet Richard jej pogratulował.– Choć i nam przydałoby się trochę gotówki – dorzucił.–Co chcesz przez to powiedzieć? – zapytała.–Myślę, że w tym roku zyski Grupy będą znacznie niższe.–Na Boga, dlaczego?–Z powodu szeregu decyzji finansowych prezydenta Cartera, które zaszkodzą naszym hotelom, ale – o, ironio – przysłużą się bankowi.Mamy dziś piętnastoprocentową inflację, podczas gdy oprocentowanie kredytów wynosi szesnaście procent.Myślę, że podróże służbowe, wliczane w koszty prowadzenia interesów jako pierwsze padną ofiarą oszczędnościowych cięć w firmach, które dojdą do wniosku, że jednak telefon jest tańszy [ Pobierz całość w formacie PDF ]