[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Rozdział 25Godzinę później Nicholas odbył rozmowę na osobności z Ryderem.Na całe szczęście hrabia Northcliffe towarzyszył małżonce i Rosalindzie w wyprawie do madame Fouquet.Była to ogromna ulga, bowiem Nicholas wiedział, że Rosalinda pojęłaby, iż coś nie jest w porządku, a wtedy wszyscy troje zaczęliby go naciskać i wypytywać, aż w końcu musiałby wyjawić wszystko, co wie lub wydaje mu się, że wie.Wtedy też każde z nich upierałoby się przy swoim zdaniu i powstałby chaos.Rosalinda, pomyś lał, chwyciłaby strzelbę i pobiegła zastrzelić bandę jego przyrodnich braci.No i, rzecz jasna, jego macochę.- Jeden z nich kryje się za zamachem na moje życie - wyznał teraz Ryderowi.- Nie jestem tylko w stanie udowodnić, który to z nich, zatem skierowałem groźby pod adresem wszystkich.Pociechą jest, że naprawdę posiadam przyjaciół, którzy ochoczo mnie pomszczą.Jeśli tylko powiem słowo, co zresztą niezawodnie uczynię, całe to szkodliwe plemię zostanie wytępione, gdybym miał zginąć.Wszelako, ponieważ nie uważam ich za durniów, przypuszczalnie to już koniec ich knowań.- Przerwał na moment, spoglądając w kierunku pustego rusztu w kominku.- Mimo to nie mogę mieć pewności.Faktem jest, że nie wiem, co począć, sir.Ryder chodził po pięknym dywanie z Aubusson położonym w bibliotece, eleganckim pomieszczeniu, wypełnionym pięcioma tysiącami woluminów ułożonych w regałach wzdłuż trzech ścian, od podłogi po sufit.Ryder przypominał sobie, jak jego ojciec ostrożnie rozcinał każdą stronicę, obchodząc się z książkami z niewiarygodną delikatnością i ustawiając je równie ostrożnie na półkach.- W tym pokoju znajduje się cały świat, Ryderze - powiedział mu.- Natychmiast stąd wyjadę i nigdy tu nie powrócę, jeśli w pana przekonaniu właśnie to powinienem zrobić - podjął Nicholas, kiedy cisza się przedłużała.Ryder spojrzał na masywny globus, zakręcił nim bez pośpiechu, obserwując, jak Anglia pojawia się, a potem szybko znika.Taka mała, pomyś lał, w istocie rzeczy nic nieznacząca w odniesieniu do rozmiarów Ziemi, lecz mimo to.- Chciałbym zgodzić się z tobą, Nicholasie - rzekł w końcu, spoglądając na młodego mężczyznę.- Naprawdę chciałbym, lecz nie mogę.W rzeczy samej dopisz mnie do listy twoich mścicieli.Ale ja nie daję wiary, że ktoś dopuści się morderstwa.Podejmiemy kroki, żeby temu zapobiec.Wiem teraz, że Rosalinda pragnie pojąć ciebie za męża.Wiem też, że będąc tym, kim jest, niezmiernie lojalna, bez cienia wątpliwości podążyłaby za tobą do Makau, gdybyś próbował ją opuścić.W tej sytuacji nie sądzę, bym miał jakikolwiek wybór w kwestii dalszego postępowania.- Ryder potarł czoło.- Ty i Rosalinda musicie natychmiast pobrać się i wyjechać z Londynu.Co sądzisz o Wyverly Chase? Wiem, że spędziłeś tam trochę czasu.- Tak, byłem tam niemal cały miesiąc, zlecając przeprowadzenie stosownych napraw, gdyż mój ojciec zostawił tę starą posiadłość w opłakanym stanie.Co się tyczy dzierżawców ziemi, wszyscy są w bardzo poważnych tarapatach, lecz teraz ich sytuacja także zmienia się na lepsze.Mam tam doskonałego zarządcę, który nadzoruje remont.- Ufam, że dysponujesz dostatecznymi funduszami, by doprowadzić rzecz do końca?- Tak, oczywiście.Chłopiec bez grosza przy duszy, który opuścił Anglię w wieku dwunastu lat, wyszedł na swoje, sir, jak się mawia w języku potocznym.Zastanawia się pan, czy Wyverly Chase będzie dobrym schronieniem.To chodzi panu po głowie, nieprawdaż?- Tak.Sądzisz, że będziecie tam bezpieczni czy też powinniście po prostu na jakiś czas opuścić kraj?Nicholas podziwiał przyzwoitość tego człowieka, jego logiczny umysł oraz fakt, że kiedy dotarli do sedna sprawy, uczynił to, czego Nicholas by sobie życzył.Zastanawiał się też, czy Rosalinda rzeczywiście podążyłaby za nim do Makau.- Wyverly Chase jest położone na szczycie pełnego uroku wzgórza, co zapewnia dobry widok na wszystkie strony.Rośnie tam też gęsty sosnowy i klonowy las, który kończy się o dobre sto jardów od domu.Jak powiedziałem, mam tam świetnego zarządcę, Petera Pritcharda, syna jednego z ludzi mojego dziadka.Wynająłem już służących, wszyscy miejscowi, co dobrze wróży ich lojalności wobec mojej osoby.Dzierżawcy ziemi są ze mnie zadowoleni, podobnie zresztą jak władze miasteczka Wyverly-on-Arden, ponieważ zamówiłem niemal wszystkie dostawy u miejscowych kupców.Szczerze wierzę, że oboje będziemy tam bezpieczni do czasu, kiedy wytropię, kto się za tym kryje.- Nie zamierzasz zabrać Rosalindy w podróż poślubną?- Nie teraz, sir.Mogłoby to się wiązać ze zbyt licznymi zagrożeniami dla jej bezpieczeństwa.Pozwólmy jej osiąść najpierw w Wyverly Chase i przekonać się, co sądzi o tym miejscu.Ryder przypatrywał mu się przez chwilę.- Mówię to z ogromną niechęcią, ale nie gra roli, czy Wyverly jest wspaniałym pałacem, ona zapewne zmieni jego wystrój.Bez cienia wątpliwości zaprojektuje ogród na nowo i posadzi tam nowe rośliny, umieści tam pawie, które Bóg jeden wie, jaki harmider będą robić.Nicholas uniósł brwi w nagłym zdumieniu.- Ona ma to we krwi, jak twierdzi, bez względu na to, jaka krew płynie w jej żyłach.Zawsze usiłowała zmieniać Brandon House, a kiedy Jane odmawiała, Rosalinda sprowadziła się do naszego domu i natychmiast poczyniła plany wymiany draperii w gabinecie oraz przestawienia wszystkich moich mebli.- Uśmiechnął się szeroko.- Brakuje jej gustu w kwestii garderoby, lecz wystarczy jej pokazać jakiś pokój, a z miejsca zamieni go w pełne uroku pomieszczenie.Ale, co najważniejsze.usilnie doradzam, żeby ten ślub odbył się tak szybko, jak to tylko możliwe.Mamy czwartek.Może w niedzielę? Uważasz, że zostało dostatecznie dużo czasu?Nicholas przytaknął.- Złożę wizytę biskupowi Dundridge’ówi, by wystarać się o specjalną dyspensę.Wiem, że Rosalinda ma dziś ostatnią przymiarkę, a hrabia, jego małżonka i pańska będą jej towarzyszyć.Ryder skinął głową.- Spotkam się z Willicombe’em i kucharką, by się upewnić, że wszystko będzie gotowe na sobotę rano.- Przerwał na moment, potem przytaknął sam sobie.- Powinniśmy zaprosić wszystkich twoich krewnych, Nicholasie.- Uniósł dłoń szybkim gestem.- Nie, to jest ważne.Zaufaj mi w tym względzie.- Oni nie przyjdą.- Jesteś głową całej rodziny.Elita nie patrzyłaby przychylnym okiem, gdyby odmówili uczestniczenia w twoim ś lubie.I zaufaj mi, wyższe sfery Londynu dowiedzą się, czy oni przybyli, bowiem sam postaram się o to, żeby wszyscy wiedzieli.- Ale.- Nie, to koniecznie trzeba zrobić.Twoi przyrodni bracia oraz twoja macocha muszą na własne oczy się przekonać, że to się stało, że już po wszystkim.Wszystko potoczy się tak, jak trzeba.Nicholas opuścił miejską rezydencję Sherbrooke’ów, czując lekki zawrót głowy.Złożył wizytę sir Robertowi Peelowi na Bow Street, potem wrócił do hotelu Grillon, by powiadomić Lee Po o nowych planach.Lee Po uniósł w zdumieniu czarne brwi, które z natury tworzyły wysoki łuk.- A ja sądziłem, że będę nudził się w tym chłodnym, deszczowym kraju - rzekł perfekcyjną angielszczyzną.- Zamiast tego oboje, pan i pańska narzeczona, znajdujecie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, że nie wspomnę już o magii i tajemnicy tej Krainy za Ostrokołem.cóż za wyśmienita odmiana, milordzie.Może być pan pewien, że będę miał oko na wszystko.Żaden z trójki pańskich przygłupich braci nie skrzywdzi pana, kiedy ja jestem w pobliżu.Nicholas roześmiał się.- Dziękuję.A teraz mamy dużo do zrobienia.Potem opowiedział Lee Po o dwóch ludziach, których przysłał mu sir Robert Peel [ Pobierz całość w formacie PDF ]