[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Kiedyona i Jace ponownie weszli do wielkiej sali, wilki wciąż nadalkrążyły po lewej stronie, a wampiry stały po prawej.Wampirywydawały się teraz nieco spokojniejsze, ponieważ nabierałysiły przy zachodzie słońca.Dwa wilki trzymały teraz w pełni świadomego demona.Twarz faceta była poharatana i zakrwawiona, więc wyglądałona to, że wilki przez ten czas dobrze się bawiły.Louis uniósłbrwi.-Wszystko już w porządku?Jace warknął na niego.Ale faktycznie tak, z nią było jużwszystko w porządku.W stu procentach lepiej.Siła wydawałasię pulsować w jej żyłach.Jeśli ta moc będzie ją ogarniać za każdym razem, gdy onai Jace będą wymieniać krew, wtedy ona dopilnuje tej wymianykażdego dnia do końca jej życia.Odkąd wydawałoby się, żezaplanowała spędzić wszystkie swoje noce i dni z nim,wymiana nie będzie w ogóle stanowiła problemu.70Jej krew pozwoli mu żyć dłużej.Ludzcy partnerzy,którzy pili krew swych wampirzych kochanków, moglizatrzymać młodość i siłę tak długo, jak otrzymywali ich krew.Ona upewni się, żeby Jace karmił się dobrze i często.-Karmisz psa?Demon splunął krwią tuż pod nogi Jace’a.-Wampirze, wiesz że jesteś lepsza niż to.Jace rzucił się i chwycił demona za gardło.-Zamierzam cię rozkroić na pół.Demon tylko się roześmiał.-Byłem w piekle, dupku.Nie możesz zrobić mi nic, cojuż nie zostało zrobione.I Morgan zawahała się.Demon miał rację.-Zobaczymy.Jace nie wydawał się tym zmartwiony.-Kiedy rozkroję cię rękoma i otworzę twoją klatkępiersiową, dowiemy się, czy wtedy nabierzesz ochoty domówienia.Ale demon potrząsnął głową.-Jeśli to zrobisz i tak nic nie uzyskasz.Jak myślisz skądmy wyszliśmy? Ten świat.Jego czerwone oczy biegały po całym pomieszczeniu.-To jest życie.Wychodzimy i bierzemy je i nie możesznas powstrzymać.-Zamkniemy wasze cholerne drzwi, obiecał Jace izostaniecie w swojej klatce.Więcej śmiechu.-Nie, jeśli nie możecie ich znaleźć.-Będziesz mówić, Jace powiedział z całą pewnością.Potem spojrzał na Morgan.-Nie chcesz.tego widzieć.71Ale wyczytała z jego oczu i zrozumiała.Nie patrz namnie, gdy będę to robić.Będzie torturował.Będzie naciskał,naciskał i naciskał.ponieważ chce ją uratować.Uratowaćswoich ludzi.Ale czasami, było w tym po prostu za dużociemności.Zbyt wysoka cena, którą trzeba zapłacić zaniektóre działania.-Jest inny, lepszy sposób.Lepszy sposób, ponieważ jej wewnętrzny instynkt powiedziałjej, że demon nie wciskał im kitu.On się nie złamie.Comożemy zrobić, czego piekło nie zrobiło? Jace ucichł.Morgan rzuciła szybkie spojrzenie na wampiry.Mężczyzn.Kobiety.Ich spojrzenia były zdeterminowane, ichciała napięte.Zrozumieli, co miała na myśli.Byli gotowi.Oblizała wargi i powiedziała:-Możemy się z niego napić.Demon zadrżał i wiedziała, że mają tego drania.Nie chcemówić.W porządku.-Nie potrzebujemy, żebyś mówił, powiedziała, gdyzaczęła się do niego zbliżać.Dla nas musisz tylko krwawić.Nadszedł czas, by spróbować wspomnień demona.Jacezagrodził jej drogę.-To jest gówniany plan.Uśmiechnęła się do niego.-To jest plan, który zadziała.Wiesz, że wyciągamywspomnienia wraz z ugryzieniem.-Tak, ale, co jeszcze się stanie, gdy go ugryziesz? Czykiedykolwiek próbowałaś krwi demona?Nie.-Nigdy nie miałam tej przyjemności, powiedziała izobaczyła napięcie demona.-Może być zatruta.Może cię spalić od środka.Może.72-Nigdy nie miałam krwi wilkołaka, dopóki niespróbowałam ciebie.To go zatrzymała.Ale tylko na chwilę.-Tak, księżniczko, ale wszyscy wiemy, że jak razspróbujesz wilka, nie ma odwrotu.I teraz, kiedy nie powinna, wiedząc, że to niewłaściwyczas i miejsce, roześmiała się.Jace zamarł.Potem zmrużyłoczy.-Nie rób tego.-Czego?O czym jej wilk teraz mówił? Jego oczy otworzyły się,mięśnie drgały wzdłuż jego szczęki.-Nie będziesz go próbować.Zwrócił uwagę na wampiry za nimi.-Jeden z tych dupków może to zrobić.Oni wszyscy mogąto zrobić.Ale nie ty.Przygarnął ją do siebie.-Nie chcę, żebyś miała wspomnienia z piekła.On nadal tego nie rozumiał.-Nie potrzebuję twojej ochrony.Skinęła na wampiry.Stanęły w linii.Wszyscy z nich byligotowi.-Ponieważ oni chronią twoje tyły?Gniew zabarwił jego głos.-Nie, ponieważ jestem pieprzoną, wampirzą księżniczką.Obnażyła swoje kły.-I jestem nakręcona moją wilczą krwią.Czas na skopanie czyjegoś tyłka.Odsunęła Jace’a i złapałademona, odciągając go od pozostałych wilków.-Pamiętasz mnie? Jestem tą wampirzą suką, która skręciłaci kark [ Pobierz całość w formacie PDF ]