[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Emily cierpi na autyzm - powiedział otwarcie; wcześniej z własnej woli tego nie ujawnił.Agnes żałowała, że niechcący go do tego zmusiła.- Jest w szkole specjalnej na Manhattanie, najlepszej w kraju.Nie potrafiła znaleźć właściwych słów.Powinna wyrazić żal, że córka Jerry'ego jest autystyczna? Ucieszyć się, że ma taką dobrą opiekę?- Nie wiedziałam o tym - odezwała się wreszcie, ze zdziwieniem myśląc o zdarzeniach, które nastąpiły w życiu jej sześciorga przyjaciół w ciągu dwudziestu siedmiu lat.- To świetnie, że jest pod dobrą opieką.Jerry bawił się serwetką.Kładł ją na przemian na stole i na kolanach.Sprawiał wrażenie, jakby chciał coś powiedzieć, ale zrezygnował.Dla Agnes ten drobny objaw jego bezbronności był pociągający.Po raz pierwszy od przyjazdu do pensjonatu współczuła Jerry'emu.Rozejrzała się po zebranych.Bill i Bridget.Oboje mają za sobą nieudane małżeństwa, teraz zaczynają następne.Zdiag-nozowany rak piersi.Stadium drugie? Trzecie? Dzieci, które będą musiały zaadaptować się do życia w nowej rodzinie.Agnes widziała, jak Matt ukradkiem (a czasem otwarcie) przygląda się Melissie.Od dzisiaj są przybranym rodzeństwem, choć prawie wcale się do siebie nie odzywają.Nora.W gruncie rzeczy była dzieckiem, kiedy poślubiła mężczyznę mogącego być jej ojcem.Człowieka trudnego pod każdym względem, którego błyskotliwość i sława zapewne 244ekscytowały, lecz zarazem doprowadzały do rozpaczy.Teraz jest wdową z ogromnymi zobowiązaniami, a nic nie wskazuje na to, by miała partnera, z którym mogłaby je dzielić.Harrison.Agnes w szkole bardzo go podziwiała.Jedyny z nich korzystał z pełnego stypendium.Wychowywany tylko przez matkę, która wcześnie owdowiała.Sądząc z pozorów, Harrison prowadził najbardziej normalne z nich wszystkich życie: żona, dwóch synów, dobra praca, dom.Jednak przebywając tutaj, nie mógł się powstrzymać od wspominania Stephena.Pozostali zresztą też: wszyscy musieli myśleć o Stephenie, szczęściarzu, który, jeśli patrzeć z zewnątrz, miał wszelkie życiowe przywileje: urodę, talent sportowy, urok, pieniądze, a jednocześnie brakowało mu istotnej autentyczności, przez co gorączkowo pchał się do pierwszego szeregu.W przeciwieństwie do Harrisona, zawsze trzymającego się nieco na uboczu, samotnika, obserwatora.Jerry - najwyraźniej tkwiący w zimnym, o ile nie nieszczerym małżeństwie.Jedynaczka chora na autyzm.Rob: teraz jest szczęśliwy dzięki swemu talentowi i kochankowi, w obu tych dziedzinach życia wiedzie mu się doskonale.Ale pierwsze lata po ukończeniu Kidd musiały być dlań trudne.Ogromny wysiłek, aby się dostać do Juilliarda.Wkroczenie w świat gejów.Życie geja nie może być łatwe, jakkolwiek szczęśliwe i beztroskie wydaje się innym, pomyślała Agnes.A może znowu tworzy coś w rodzaju charakterystyki literackiej?- Rob - powiedział Harrison.- Chciałem zapytać cię o rodziców.Wciąż mieszkają w Manchester?- Nie, przeprowadzili się do Karoliny Północnej, żeby być blisko mojej siostry.Wyszła za mąż i urodziła troje dzieci.A twoja mama? Nadal jest w Chicago?- Tak.Kilka lat temu przeszła na emeryturę.Często ją widujemy.Doskonale radzi sobie z chłopcami.- Ciekawe, kto pierwszy z nas będzie miał wnuka - odezwała się Nora.- Chryste! - jęknął Bill.- Świetny sposób na zepsucie apetytu.245Agnes zastanowiła się.To na pewno nie będzie ona, Nora ani Rob.Mało prawdopodobne, by wnuka doczekał się Jerry.Zostają więc Bill, Bridget i Harrison.Melissa wpatrywała się w swoje kolana, Matt sprawiał wrażenie, jakby wolał przebywać sto kilometrów dalej.- Czy ktoś wie, co się dzieje z Artiem Cohenem? - zapytała Agnes, próbując zmienić temat.Artie, który także chodził na zajęcia Jima Mitchella, przyjaźnił się blisko ze Stephenem.- Słyszałem, że wylądował w Indonezji, ale nie jestem pewien - powiedział Rob.- I co robi? - zapytał Jerry.- Może skończył medycynę? - odparł Rob.- Jest w Korpusie Pokoju? Wydaje mi się, że jakieś dziesięć lat temu coś takiego czytałem.- To świetnie - stwierdziła Agnes.- Czy ktoś z was prenumeruje biuletyn absolwentów? -zapytał Rob.- Ja - odrzekła Agnes.Studiowała biuletyn, by dowiedzieć się, kto gdzie pracuje, kto z kim się ożenił, kto umarł.- Wiecie, że Joe Masse nie żyje?- Miał wypadek samochodowy? - zapytał Rob.- Leciał małym samolotem, który rozbił się na trasie narciarskiej w północnych Włoszech.- Słyszałem o tym - powiedział Jerry.- To smutne - dodała Nora.- Czy ktoś utrzymuje kontakt z ojcem Stephena? - zapytałJerry.Nora spojrzała na Harrisona, potem na Jerry'ego.- Ja - powiedziała.- Czasami go odwiedzam, zwykle po drodze do Bostonu.- Wciąż mieszka w Wellesley? - zapytał Jerry.- Tak, w tym ogromnym domu.Zupełnie sam [ Pobierz całość w formacie PDF ]