[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.To niezły pomysł dać się przewieźć do miejscowego szpitala, jeżeli planujesz ucieczkę, ale wypytywanie pielęgniarki, gdzie są wyjścia, nie świadczy o bystrości.2.00 po południuOdwiedza mnie Will z prezentem świątecznym.Ani on, ani James nie mieli wiadomości od matki, odkąd wylądowała w Kenii.Will mnie pociesza, że albo się świetnie bawi, albo pożarł ją lew.8.00 wieczoremDoug przychodzi do szpitala z wiadomością, że pięciu więźniów, wypuszczonych na przepustkę do miasta, nie wróciło do obozu.Żaden z nich nie jest mordercą, więc zostanie zaalarmowana tylko miejscowa policja.Jeżeli z więzienia oddali się morderca, wówczas Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w ciągu dwudziestu czterech godzin musi zawiadomić ogólnokrajową prasę.Dzień sto siedemdziesiąty czwartyWtorek, 8 stycznia 200210.00 ranoSłużba Więzienna Jej Królewskiej Mości Oświadczenie o polityce w sprawie stosunków rasowychSłużba Więzienna jest zobowiązana do przestrzegania równości rasowej.Niedopuszczalna jest dyskryminacja z powodu koloru skóry, rasy, narodowości, pochodzenia etnicznego czy narodowego, jak również napastliwy czy obelżywy język bądź zachowanie ze strony członka personelu więziennego, więźnia lub odwiedzającego i nikt nie będzie tolerowany*.Oświadczenie to jest wywieszone w każdym więzieniu w Anglii i muszę przyznać, że nigdy nie widziałem, żeby jakiś funkcjonariusz kierował się uprzedzeniami rasowymi.Przeciwnie, byłem świadkiem, jak kilku więźniów wygrywało pochodzenie rasowe na swoją korzyść.Mówisz tak tylko dlatego, że jestem czarny.Czepiasz się, bo jestem muzułmaninem.Niestety, nie widziałem czarnego ani azjatyckiego funkcjonariusza w Wayland czy w North Sea Camp, bo mógłbym spróbować:- Czepiasz się mnie tylko dlatego, bo jestem biały.Czy możecie wymienić jeden kraj na świecie, w którym prowadzi się politykę rasową, chroniącą białych? Z pewnością nie Zimbabwe, które dziś znowu znalazło się na czołówkach gazet.Wspominam o tym tylko dlatego, że dzisiaj rozesłano do wszystkich działów okólnik, który dobitnie świadczy o tym, jak poważnie Służba Więzienna traktuje prawa mniejszości.12.00 w południeFunkcjonariusz Belford zagląda do szpitala i przytacza usłyszaną rozmowę, która toczyła się między starszymi paniami, stojącymi na przystanku autobusowym w Bostonie.* Interesujący błąd stylistyczny.Pierwsza pani: - Czy widziała pani Jeffreya Archera wczoraj wieczorem w pubie?Druga pani: - Nie, myślałam, że on jest w więzieniu.Pierwsza pani: - Nie, on prawie co wieczór przesiaduje w miejscowym pubie, wypija jedno duże piwo za drugim, a potem własny szofer odwozi go rolls royce'em do więzienia.Druga pani: - To skandal!Funkcjonariusz zwrócił uwagę paniom, że ani razu nie opuściłem North Sea Camp od chwili, kiedy tam przybyłem, i że nie piję alkoholu.- To się panu tylko tak wydaje - padła natychmiastowa odpowiedź.Dzień sto siedemdziesiąty piątyŚroda, 9 stycznia 20025.14 ranoBudzę się i rozmyślam o przyszłości.Wszystko zależy od wyniku apelacji.Aktualnie mam wyrok czterech lat więzienia.W obecnych okolicznościach, zakładając, że pozostanę nadal wzorowym więźniem, będę siedział dwa lata, o ile rada do spraw zwolnień warunkowych wyda pozytywne orzeczenie, co oznacza, że wyjdę na wolność 19 lipca 2003 roku.Jednakże odwołuję się od wyroku i skazania, i jeżeli orzeczenie o winie zostanie uchylone, zostanę zwolniony tego samego dnia.Jeżeli nie, wszystko zależy od tego, czy zostanie zredukowana moja kara.Gdyby trzej sędziowie sądu apelacyjnego zmniejszyli mi wysokość kary z czterech do trzech lat, nie stawałbym przed radą do spraw zwolnień warunkowych i mógłbym być automatycznie zwolniony po osiemnastu miesiącach.Jeżeli nadal będę miał nieposzlakowaną opinię, zwolnią mnie z lokalizatorem dwa miesiące wcześniej, po szesnastu miesiącach - 17 listopada 2002 roku.Czyli za dziesięć miesięcy.Jeżeli sędziowie sądu apelacyjnego zmniejszą mi karę do dwóch lat, wyjdę na wolność 17 maja, to znaczy już za cztery miesiące.Gdyby zaś zmniejszono mi karę do rozmiaru zwykle wymierzanego za krzywoprzysięstwo, to znaczy do osiemnastu miesięcy, wyszedłbym na wolność 17 marca - za sześć tygodni.Chyba teraz rozumiecie, dlaczego się niepokoję o wynik odwołania i co dzień czekam na wiadomość, kiedy stanę przed sądem.10.00 ranoPrzychodzi do nas Simon, pielęgniarz stażysta.Spędzi w North Sea Camp trzy tygodnie jako czasowo oddelegowany z Pilgrim Hospital.Prędko się zorientuje, że więźniowie są traktowani o wiele lepiej niż pacjenci na wolności.O siódmej więzień może sobie odebrać paracetamol, aspirynę, pastylki do ssania, płyn do płukania ust i leki zapisane na receptę.O dziewiątej zostanie przyjęty przez lekarza i nigdy nie będzie musiał czekać dłużej niż dwadzieścia minut.O jedenastej, jeżeli jest zestresowany albo chce rzucić palenie lub uwolnić się od narkotyków, może się poddać akupunkturze.O dwunastej - wrócić i otrzymać następne leki.O wpół do trzeciej wysłucha prelekcji o tym, jak rzucić palenie; po jej zakończeniu rozdawane są paski nikotynowe.O wpół do piątej ma prawo znów przyjść po następne leki.Po piątej sanitariusz dostarczy aspirynę albo paracetamol każdemu więźniowi, który ma odpowiednią karteczkę od funkcjonariusza.A jeżeli więzień jest poważnie chory, karetka dowiezie go w ciągu godziny do szpitala.Każdego dnia zdeterminowany więzień może wydać setki funtów z pieniędzy podatników, chociaż wątpię, czy dziesięć procent skazanych odwiedziłoby lekarza „na wywczasie" - a z pewnością nie poszłoby do apteki, gdyby to oznaczało wydanie choć jednego pensa z własnej kieszeni.Zatem nasz praktykant się dowie, że jeżeli masz kłopoty ze zdrowiem, lepiej żebyś siedział w więzieniu, niż był niedołężnym emerytem czy chorym dzieckiem.Dzień sto siedemdziesiąty szóstyCzwartek, 10 stycznia 20021.15 po południuWprawdzie próbny alarm przeciwpożarowy jest ogłaszany codziennie o pierwszej, ale dzisiaj powtarza się go piętnaście po pierwszej.Więzienny oddział ochrony przeprowadza ćwiczenia przeciwpożarowe w pełnym wymiarze.Cały personel, funkcjonariusze więzienni i więźniowie muszą się stawić na podwórzu farmy, gdzie się ustawiamy w szeregi w oddzielnych „zagrodach".Idę do oznakowanej „szpital" i dołączam do Lindy, Gail i Simona [ Pobierz całość w formacie PDF ]