[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Drugi pas, z pustym olstrem, wisiał nad środka.Ciężka dłoń zakryła jej usta, do pleców łóżkiem.Czarne wysokie buty stały na podłodze.przywarł czyjś twardy tors.Gdy upuściła świecę, Widok wzburzonej pościeli sprawił, że Courtney w pokoju zapadły atramentowe ciemności.zaczęła tyłem wycofywać się w stronę drzwi.Naj- Czy nikt pani nie mówił, że budząc człowieka wyraźniej wyrwała Chandosa ze snu.Jak mogła zrobić w środku nocy, można stracić życie? Ktoś gwałtownie coś tak niestosownego?wyrwany ze snu nie zawsze zorientuje się w porę, że- Przepraszam - bąknęła.- Nie powinnam cię ma do czynienia z kobietą.niepokoić.6667— Ale skoro już, to nie opuści pani tego pokoju,— Nie.Z a p e w n i a m cię, że mówię poważnie.Muszę dopóki nie powie mi, dlaczego tu przyszła.dostać się do Teksasu.Mam wszelkie powody sądzić, Courtney spostrzegła, że mężczyzna ma na sobie że w Waco mieszka mój ojciec.tylko nie dopięte spodnie, tak że widać mu pępek.— Znam Waco.To ponad czterysta mil stąd.PołoCiemne, gęste włosy na torsie tworzyły między sutwa drogi wiedzie przez Terytorium Indian.Nie wie kami literę T i ciągnęły się prostą linią w dół.W jedną pani o tym?ze szlufek wsunął groźnie połyskujący nóż.Rewolwer— Wiem.zatknął zapewne za spodnie na plecach.— Ale nie zamierza chyba pani podróżować tym Z całą pewnością, zanim otworzył drzwi, przedsięszlakiem?wziął wszelkie środki ostrożności.Na zachodzie ludzie— To najkrótsza d r o g a , p r a w d a ? Nią właśnie miarządzili się swoimi prawami, a tacy jak Chandos nigdy łam pojechać z ojcem przed czterema laty, ale.To nie tracili czujności.zresztą nieważne.Jestem świadoma niebezpieczeństw.— No, słucham? — przywołał ją do rzeczywistości.Dlatego proszę cię o eskortę.Courtney skuliła się.W jego tonie nie było gniewu— Dlaczego mnie?i zniecierpliwienia, ale wiedziała, że zaczyna mieć jej Długą chwilę trwało, zanim przyszła jej do głowy dosyć.rzeczowa i oczywista odpowiedź.Bojaźliwie popatrzyła mu w oczy.Jak zwykle były— Bo nie ma tu n i k o g o innego, do k o g o mogłabym bez wyrazu.się zwrócić.Jest wprawdzie jeden człowiek, ale ceny— Miałam.nadzieję, że mi pomożesz.zażądałby za wysokiej.Pokazałeś dzisiaj, że potrafisz Tak jak myślała, rewolwer miał za plecami.Teraz go mnie obronić.Jestem przekonana, że dowieziesz mnie wyciągnął, podszedł do łóżka i wsunął broń do olstra.do Waco całą i zdrową.— Urwała, zastanawiając się, Następnie usiadł na wzburzonej pościeli i bacznie popaczy wyciągnąć kolejny argument.- Istnieje jeszcze trzył na Courtney.Tego już było za wiele.Rozgrzebane jeden powód.Może to zabrzmieć trochę dziwacznie, łóżko i półnagi mężczyzna.Policzki zaczęły jej płonąć.ale wydajesz mi się.w jakiś sposób znajomy.— Ma pani jakieś kłopoty?— Proszę pani, ja nie zapominam twarzy.— Nie.— Och, nie mówię, że już się spotkaliśmy.Ja— A zatem?również bym cię zapamiętała.To coś, co masz— Czy zabierzesz mnie do Teksasu? - wyrzuciła w oczach.- Gdyby jeszcze powiedziała, jak koiło ją z siebie jednym tchem, wiedząc, że sekundę później nie jego spojrzenie, z pewnością uznałby ją za wariatodważyłaby się na takie pytanie.kę.- Może jako dziecko ufałam komuś, kto miał takie Za to właśnie była z siebie bardzo dumna.same oczy.Nie wiem.Ale z jakichś powodów czuję się— Pani zwariowała? — odezwał się po chwili.przy tobie bezpieczna.A muszę przyznać, że nie Courtney zaczerwieniła się.czułam się tak od.od czasu rozstania z ojcem.6869Nic nie odpowiedział.Wstał, podszedł do drzwi handlu bydłem w Kansas.I podobnie jak Abilene i otworzył je.miało cieszyć się tą sławą zaledwie jeden sezon, gdyż- Nie zabiorę pani do Teksasu.Wichita szykowała się już, by w następnym roku Serce w niej zamarło.Bała się zwrócić do niego z tą odebrać mu ten zaszczyt.prośbą, ale zupełnie nie spodziewała się odmowy.Na południe od torów kolejowych, w części zwanej— Ależ.ależ ja zapłacę.Hide Park, mieściły się wszystkie sale taneczne, sa- Nie jestem na sprzedaż.loony i domy publiczne.Zawsze tu pełno było kow— A.a do W i c h i t a t r u p a wieziesz za pieniądze [ Pobierz całość w formacie PDF ]